Pushkar fair

2005.11.12

mala senna miecina ozyla na kilka dni. na jej przedmiesciach rozbilo sie kilka tysiecy handlarzy wielbladow, tych drugich jest jeszcze wiecej. mieszanina kolotrow, zapachow, siersci, gowna – typowa indyjska masala, jezeli dodamy do tego swiete jezioro, swiatynie brahmy i najazd pielgrzymow otrzymamy miesszanke wybuchowa … scwieci sadhu, krowy z piecioma konczynami, rajastanske kobiety obwieszone bizuteria.. przy okazji setki turystow… nagietkowe turbany i inne oczojebne kolory powoduja zawrot glowy… zostajemy tu jeszcze kilka dni.

Rajastan

2005.11.09

Ucieczka z bombaju dobrze mi zrobila. wraz ze zmiana klimatu odzylem, i uwiezylem ze jednak indie sie nie zmienily to tylko bombaj jest taki. specyficzny. 16 godzinna jazda autobusem do Udajpuru. Po pierwszej wizycie w tym miejscu sprzed kilku lat, mialem nijakie uczucia, teraz Udajpur spodobal mi sie bardziej. W koncu pelne wody jezioro a nie bajoro jakie widzialem poprzednim razem, waskie krete uliczki … swiete krowy ( w bombaju nie widzialem zadnej). Po 3 dniach spedzonych w udajpurze, przejazdu do Pusharu – tu odbuwa sie coroczny festiwal bydla, na ktory sciagaja handlarze wielbadow. osttanie dwa dni to najazd pielgrzymow. Na pierwszy rzut oka nie jest zle, zamierzam tu zabawic kilka dni …

Bombay calling

2005.11.02

jutro Bombay, znów Indie, po raz czwarty już. Dlaczego znowu tam ? A bo ja jestem umysł ścisły i podobaja mi się dźwięi które już kiedys słyszałem .. a Indie zdecydowanie grają moją nutę … stay tuned