szlakiem orlich gniazd
2006.09.11
Co prawda tylko jednodniowy wypad, ale lepsze to niż siedzenie w domu… Zaliczone kilka zamków (Mirów, Bobolice, Olsztyn, Ogrodzieniec) , grzybobranie, trochę chodzenia po skałkach. Zakwasy mam po dziś dzień, ale warto było. Na szlakach widac i czuć nadciągającą jesień, powoli krajobraz przybiera złote barwy i pozostaje mi tylko zazdrościć mieszkańcom Czestochowy takich wspaniałych okolic…
Więcej fotek na qbavsop.blog.pl


