kafelkowanie
Z nastaniem wiosny dzieje sie dużo, wykończone i zabudowane poddasze, skompletowana ceramika do łazienek, uruchomiony piec. Niezly luksus w końcu pogrzać i zaprzyjaźnić się bliżej z zakładem gazowym ;) Od 2 tygodni działa też glazurnik. W sklepie gdzie kupowałem kafelki znają mnie już chyba na pamięć, ciągle dokupuje po 2-3 brakujące sztuki i to jeszcze nie koniec, bo największa łazienka nawet nie zaczęta. Ogólnie rzecz biorąc zaczyna to jakoś sensownie wyglądać, za jakis miesiąc planuje położyć parkiety. W kącie stanął też kominek, bo kilku poprawkach, szlifowaniach i polerowaniach, można go było przyjąć, bo podobno granit ciężko się obrabia.
